Mniszki Zakonu Kaznodziejskiego

Kraków

Z Dominikowym współczuciem ...

przedstawiamy Panu Bogu zwierzane nam ludzkie tragedie, sytuacje po ludzku bez wyjścia, cierpienia fizyczne i duchowe, wołania o ratunek i pomoc. Jedyną nadzieją dla nich i dla nas jest Bóg. Często właśnie takie bardzo trudne sytuacje prowadzą ludzi do Niego, bo widzą, że sami nie potrafią niczego zmienić, nic poradzić. Nadzieją jest modlitwa i proszą nas o nią. Nasze istnienie tutaj w ukryciu, wskazuje im Boga, szukają Go i odnajdują. Mówią: „dobrze, że jesteście”. Czują, że wspólna modlitwa ma moc dotrzeć do Serca Bożego. Świadomość, że ktoś się za nich modli, dodaje im siły do przeżycia nieraz bardzo trudnych momentów.

Nasz zakon jest zakonem kontemplacyjnym. Apostolstwo ojców wynika ze studium Świętej Prawdy, z kontemplacji i z modlitwy. My jesteśmy cichym, ukrytym zapleczem tej modlitwy. Św. Dominik wiedział, że potrzebna jest równowaga między działaniem a modlitwą. U nas za klauzurą płynie ona nieustannie cichym nurtem mającym źródło i dopełnienie w Bogu.

Bracia są zakonem apostolskim i tak jak to czynił św. Dominik — wędrują po świecie. Ich zadaniem jest być w drodze, aby spotykać i nauczać tych, którzy potrzebują Boga. My natomiast pozostajemy w tym samym miejscu, w ograniczonej przestrzeni klauzury, i na sposób duchowy, poprzez modlitwę wędrujemy wraz z Nimi. Naszym zadaniem jest zajmowanie się samym Bogiem. Mówimy Mu o naszych braciach i siostrach  o wszystkich ludzkich problemach. Poprzez ten dialog, poprzez nasze ukryte apostolstwo docieramy do najdalszych zakątków świata. Codziennie napływają prośby o modlitwę, ludzie przychodzą osobiście, otrzymujemy wiele listów, e-maili i telefonów.

Modlitwa wypływająca z wiary pozwala nam przyjąć pełną prawdę o sobie, sprawia, że nie boimy się naszych słabości, nie spychamy w podświadomość rzeczy trudnych ale rozwiązujemy je w świetle Ducha Bożego. Widzimy jasno granice naszych ludzkich możliwości a równocześnie radujemy się, że jesteśmy świątynią Ducha Świętego — jak nas zapewnia św. Paweł.