Kościół przez wieki zawsze ukazywał Maryję jako summa contemplatix. Od zwiastowania do zmartwychwstania, przez pielgrzymkę wiary, która miała swój szczyt u stóp krzyża, Maryja trwa w kontemplacji tajemnicy, jaka ją zamieszkuje. W Maryi mamy do czynienia z mistyczną drogą osoby konsekrowanej, utworzoną przez pokorną mądrość, która kosztuje tajemnicy ostatecznego wypełnienia.

Na przykładzie Dziewiczej Matki, kontemplatyk to osoba skoncentrowana na Bogu, to ktoś, dla kogo Bóg jest unum necessarium (por. Łk 10,42), wobec którego wszystko traci znaczenie, bo jest widziane nowymi oczyma. Osoba kontemplacyjna rozumie znaczenie rzeczy, ale one nie kradną jej serca i nie paraliżują jej umysłu, ale są drabiną do Boga: wszystko dla niej „przypomina“ Najwyższego! Kto wejdzie w misterium kontemplacji, zaczyna patrzeć oczyma duchowymi: co pozwala mu kontemplować świat i osoby spojrzeniem Boga, kiedy inni „mają oczy, ale nie widzą“ (Ps 115,5; 135,16; por. Jr 5,21), bo patrzą oczyma ciała.  /Franciszek, VDQ 10/

Drogie siostry kontemplacyjne, czym byłby bez was Kościół i ci ludzie, który żyjąc na peryferiach człowieczeństwa działają na przedpolach ewangelizacji? Kościół bardzo docenia wasze życie całkowitego oddania. Kościół liczy na waszą modlitwę i na waszą ofiarę, żeby móc nieść mężczyznom i kobietom naszych czasów dobrą nowinę Ewangelii. Kościół Was potrzebuje!

Nie jest łatwo, żeby dzisiejszy świat, a za pewnością jego większa część, która polega na logice siły, ekonomicznej i konsumpcyjnej, zrozumiał wasze specjalne powołanie i waszą ukrytą misję, chociaż bardzo jej potrzebuje. Jak marynarz na otwartym morzu potrzebuje latarni morskiej, która wskazuje drogę do portu, tak świat potrzebuje Was. Jesteście latarniami morskimi dla tych, którzy są blisko, ale jeszcze bardziej dla tych, którzy są daleko. Jesteście jak pochodnie, które towarzyszą drodze mężczyzn i kobiet w ciemnej nocy czasu. Jesteście jak stróże poranka (por. Iz 21,11-12), którzy obwieszczają wschód słońca (por. Łk 1,78). Przez wasze przemienione życie i przez proste słowa, powtarzane w milczeniu, wskazujecie na Tego, który jest drogą, prawdą i życiem (por. J 14,6), jedynego Pana, który daje pełnię naszej egzystencji i daje życie w obfitości (por. J 10,10). Wołajcie do nas jak Andrzej i Piotr: „Znaleźliśmy Pana“ (por. J 1,40); obwieszczajcie, jak Maria Magdalena rankiem zmartwychwstania: „Widziałam Pana!“ (J 20,18). Ożywiajcie proroctwo waszej konsekrowanej egzystencji. Nie bójcie się żyć w radości życia ewangelicznego zgodnie z waszym charyzmatem. /Franciszek,VDQ 6/

W modlitwie dziękczynienia i uwielbienia pamiętamy o wszystkich, którzy  wspierają nas swoją modlitwą i życzliwością.